środa, 10 lutego 2016

Warsztaty Twerkout by Domi w Warsaw Dance Studio

W ostatnią niedzielę stycznia miałam ogromną przyjemność uczestniczyć już w drugich warsztatach Twerkout u twórczynią tych zajęć, Dominiki Śliwińskiej. Pierwsze były organizowane w tej samej szkole tanecznej z okazji Mikołajek (zdjęcia możecie obejrzeć tutaj) i były cudowne. Styczniowe, z okazji urodzin Domi, były, o ile to w ogóle możliwe, jeszcze lepsze! 



Część cardio jak zawsze dała popalić, było też sporo techniki trzęsienia pupą, a wisienką na torcie był  trudny i wymagający układ taneczny. Nauka zajęła nam sporo, dlatego duma rozpierała mnie, gdy wreszcie udało mi się ogarnąć kroki. Choć idealnie nie było, bo ani to dopracowane, ani to bez pomyłek, to zatańczenie choreografii dało mi dużo radości. Jak sama instruktorka przyznała, mimo poziomu OPEN (również dla początkujących), nie mogłaby zaproponować nam czegoś łatwego, bo więcej satysfakcji daje pokonanie trudności. 

Jak mi to wyszło mogliście obejrzeć już na fejsie, pod tym linkiem: KLIK :)

Oprócz samych zajęć, Domi i Warsaw Dance Studio ugościły nas owocami i zdrowymi przekąskami, cobyśmy nie padły z przemęczenia :)

Wrzucam kilka zdjęć autorstwa Wojtka Mosiołka (+kilka moich) oraz video-relację















Gabi i Paulinko, dziękuję za towarzystwo, było super! :) 


Zachęcam do śledzenia profilu Warsaw Dance Studio (klik), bo nie były to na pewno ostatnie tego typu warsztaty :)

4 komentarze:

  1. Jak cudnie i kobieco wyglądasz! :) W ogóle wszystkie panie tak pięknie wyglądają i widać, że zajęcia wyzwalają kobiecość! To lubię :>
    Też staram się na zajęciach zumby przemycać w układach wyzwalające kobiecość kroki. Panie się czasem odrobinkę peszą, ale efekt jest super. :)
    Gratuluję nauczonego układu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post. :-) Ekstra figurka. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!