niedziela, 28 lutego 2016

Książkowi ulubieńcy lutego - co warto przeczytać?

Im więcej czasu, tym go mniej na czytanie ;) U mnie ta reguła chyba się sprawdza, bo na feriach tempo czytania było ślimacze.  Jednak jak już coś przeczytałam, to trzy dobre książki! :) 


"Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość" - ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka 


Sięgnęłam po tę książkę, bo myślałam, że jest to pokrzepiająca książka o raku. Okazało się, że jest pokrzepiająca, ale nie jest stricte o raku. Ksiądz Jan Kaczkowski od 2012 roku choruje na glejaka mózgu. Dawano mu 6 miesięcy życia, żyje do dziś. Wywiad Piotra Żyłki porusza przeróżne aspekty życia księdza, poczynając od dzieciństwa - jego spojrzenie na kościół i Kościół, jego rodzina, młodzieńcze lata i powołanie, praca w hospicjum, spojrzenie na aborcję, eutanazję, karę śmierci, in vitro i na ludzkie nieszczęścia w świetle powiedzenia "gdzie był wtedy Bóg?". Niebanalna postać. Nie boi się mówić o tym, co złe w kościele. Jest księdzem, jakich potrzebujemy i lubimy. Jest taki jak my, tylko bliżej Boga, jest człowiekiem, kumplem. Język wypowiedzi  zabawny, z dystansem, ironią - zupełnie nie podniosły i patetyczny, świetnie się czyta. Może nie brzmi to do końca zachęcająco, ale książka naprawdę jest ciekawa, podnosząca na duchu,  a jednocześnie skłaniająca do refleksji i ponownego przemyślenia pewnych spraw, nawet jeśli mamy odmienne od księdza poglądy. Warto przeczytać.
Na pewno niedługo sięgnę po "Szału nie ma, jest rak" oraz najnowszą, nieco poważniejszą "Grunt pod nogami". 

"Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie" - Albert Espinosa


Jak to jest, że osoby chore mają w sobie więcej pozytywnego spojrzenia na życie, niż ktokolwiek inny? "Świat na żółto" przeczytałam w jedno niedzielne przedpołudnie. Autor pisze o tym, czego nauczył go rak i dziesięć lat dzielenia życia na dom i szpital. Po nieco chaotycznym wstępie przechodzi do uporządkowanego rozwinięcia  - 23 lekcji ("odkryć") dla których punktem wyjścia są słowa - kolegów ze szpitala, lekarzy, salowych czy osób odwiedzających. Takie złote myśli - tyle że nieraz te cytaty same w sobie nie są złote - ale interpretacja autora nadaje im głębszy sens. Dla każdego odkrycia poświęcone jest około 3 do 5 stron, dlatego czyta się dynamicznie. Nie zostałam wstrząśnięta, to nie jest poruszająca każdą strunę emocji książka (jak np. "Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń" Nicka Vujicic'a). Może dzięki temu treść wychodzi tu na pierwszy plan, a to ona jest warta zapamiętania. Autor z poczuciem humoru i dystansem, klarownie przekazuje nam to, co chce przekazać. Polecam zatrzymać się po każdym rozdziale i dać sobie czas na refleksję.
Po części z odkryciami, przychodzi część tłumacząca co to jest żółty świat i żółci ludzie ;) Okazuje się, że mam w swoim  życiu takich żółtych ludzi! Ale w moim odczuciu jakieś 20 stron opisu jak poznać "żółtych", jak z nimi rozmawiać i co z nimi robić, jest niepotrzebna - choć dla kogoś innego może to właśnie ten fragment będzie interesujący (ja ominęłam). Ostatni rozdział świetny. Ogólnie -polecam! 

"Yoko i John. Dni, których nie zapomnę" - Jonathan Cott


Nie lada gratka dla fanów Lennona i Beatlesów. Książka napisana została przez przyjaciela Johna i Yoko Ono. Opowiada o ich miłości i sprawach wokół niej, z innej perspektywy, z perspektywy " z wewnątrz". Książka zawiera wywiady, których do tej pory opublikowane były jedynie fragmenty. Tu przytoczone są w całości, łącznie z ostatnim wywiadem w życiu Johna Lennona. Jeśli dodatkowo ktoś interesuje się muzyką tamtych czasów, rockiem z lat 60. i 70.,  książka będzie bardziej zrozumiała, ponieważ pojawia się wiele tytułów i fragmentów piosenek nie tylko The Beatles, ale też innych artystów. Jednak jeśli podobnie jak ja, lubisz, ale nie jesteś znawcą, a interesują Cię kulisy ówczesnej muzyki oraz sama piękna miłość Johna Lennona i Yoko Ono, ich charaktery, wartości, które wyznawali, happeningi, które wspólnie organizowali i ataki na nich ze strony fanów Beatlesów- warto przeczytać. Książka inspirująca, napisana przystępnym językiem, szybko się czyta. Osobiście lubię zgłębiać wiedzę na tematy związane z kulturą, a książka ta świetnie przedstawia postacie Lennona i Yoko - lekcja odrobiona.

"Ciemniejsza strona Greya" - E.L. James 


Ostatnia pozycja - jestem w trakcie czytania :) Nie jest to może ulubieniec w takim sensie, jak  3 powyższe. Lubię jednak poczytać sobie też coś dla czystej rozrywki. Coś, nad czym nie trzeba myśleć, przy czym można się wyłączyć :D
Ta część zaczęła się wg. mnie dość słabo, w sumie czytałam trochę na siłę i zaczęły mnie irytować postacie. Potem jednak okazało się, że druga część Greya jest ciekawsza od pierwszej. Pojawiają się nowe wątki i małe zwroty akcji, oprócz rozterek głównej bohaterki (czasem nadal irytującej). Dowiadujemy się też więcej o panie Greyu :D Niestety prawda jest taka, że w książce mamy do czynienia z toksycznym związkiem i patologicznymi sytuacjami, które tylko w świecie powieści mogą wydawać się czytelniczkom pociągające :) Czekam na jakieś  wnioski psychologiczne, które zafunduje nam autorka - nie mam jednak pewności czy E.L.James zna się na psychologii (a zatem czy książka może czegoś nauczyć, czy raczej wprowadzić w błąd) - może ktoś z Was wie? ;)

_______

Pozostało w 2016: 43 książki





1 komentarz:

  1. Pierwsza zdecydowanie godna uwagi. Już jakiś czas widziałam, ale Twoja recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!