piątek, 18 grudnia 2015

Ashwagandha - coś tak niedobrego musi być zdrowe!

Mam nadzieję, że tytuł przyciągnął! :) Artykuł, który przygotowałam warto przeczytać, bo obie części zdania tytułowego są prawdą! :) Od pewnego czasu testuję ashwagandhę w proszku i chcę się z Wami podzielić... doznaniami.


Zanim przejdę do świetnych właściwości ashwagandhy, muszę powiedzieć Wam o smaku proszku z tej rośliny... Jest, najprościej mówiąc, ohydny! Jeśli kiedykolwiek stosowałaś/eś maseczkę z glinki na twarz, to konsystencja proszku i jego zapach jest do niej łudząco podobny. Niektórym może przypominać też siano lub ziemię. 
Teraz wyobraź sobie, że rozrabiasz tę glinkę z wodą, robią się grudki, ale po chwili mieszania znikają. 
Wyobraź sobie jak smakuje maseczka z glinki... Myślę, że smakuje tak, jak ashwagandha :D Cóż, ja tego przełknąć NIE  MOGŁAM. Smak jest gorzki, ostry, ziemisty, mocny... Dodana do owsianki, zepsuła smak, w dodatku przybrała postać klejących się grudek. 

ALE! Na szczęście w dzisiejszych czasach istnieją TABLETKI :) I właśnie w tej postaci jak najbardziej WARTO przyjmować Ashwagandhę. Dlaczego? 

Sensilab.pl - moim zdaniem korzystna cena. Na moje hasło macie dodatkowo zniżkę: SICBF115

Ashwagandha to adaptogen 


"Adaptogen, to substancja ułatwiająca przystosowanie się organizmu do niekorzystnych warunków środowiskowych. Roślina będąca adaptogenem musi być całkowicie nieszkodliwa dla organizmu, a jej działanie powinno normalizować funkcje organizmu, bez zakłócenia jego prawidłowego, fizjologicznego funkcjonowania. Adaptogeny muszą więc przynosić wyłącznie korzyści polegające na zwiększeniu odporności organizmu, bez zaburzania jego homeostazy. Do roślin adaptogennych zalicza się między innymi Ashwagandhę."  
Definicja pochodzi ze strony Sensilab.pl 

Właściwości Ashwagandhy 


Ashwagandha, to roślina z Indii, której korzeń ma bardzo zdrowe i unikatowe właściwości.  
Przede wszystkim, mówi się o nim, jako o antydepresancie. Faktycznie stosuje się go wspomagająco w leczeniu depresji. Łagodzi stres, uspokaja emocje, wycisza, a wieczorem pomaga zasnąć. Świetnie działa w stanach przemęczenia i osłabienia organizmu. 

Sportowców zainteresuje fakt, iż Ashwagandha zwiększa wydolność podczas wysiłku fizycznego i przyspiesza refleks. Wspomaga regenerację. Reguluje też poziom cukru we krwi, dzięki czemu zmniejsza zachcianki na podjadanie ;)



Ponadto, Ashwagandha wzmacnia układ immunologiczny, spowalnia procesy starzenia (hamuje siwienie włosów!) i reguluje ciśnienie tętnicze. Pomocna jest w leczeniu zapalenia i zwyrodnień stawów, przyspiesza gojenie się ran. 

Wpływa korzystnie na układ hormonalny. Reguluje cykl miesiączkowy, pozytywnie wpływa na układ rozrodczy, a nawet zwiększa libido i poprawia sprawność seksualną mężczyzn :) 

Przeciwwskazania 


Nie zaleca się kobietom w ciąży i karmiącym. Może mieć łagodne działanie poronne. 

Gdzie kupić Ashwagandhę? 


Skoro jestem ambasadorką firmy Sensilab.pl, nie zdziwi Was pewnie, że polecam ich suplement. Porównałam rynkowe ceny i 40 zł za 60 kapsułek, które przyjmuje się raz dziennie, wydaje się korzystną ceną. A z moim kodem macie jeszcze taniej. Na hasło SICBF115 macie 15% zniżki, wychodzi więc 34 zł :) Link do produktu: klik

5 komentarzy:

  1. Powiem szczerze że super post :D Bardzo fajny i ciekawy.

    http://kubatrenuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Po raz pierwszy to w ogole widze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania Lewandowska też o tym ostatnio pisała :D

      Usuń
  3. Gdzieś już o niej słyszałam, ciekawa sprawa, może się nią zainteresuję i zacznę suplementować

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!