czwartek, 29 października 2015

Jak skutecznie przytyć... jedząc zdrowo?

Recepta na chudnięcie bez dużych poświęceń? Zdrowa dieta. Zgadzam się! Usuwamy z menu słodycze i przetworzoną żywność, słodkie napoje, cukier i dzieją się cuda. Przy okazji dbamy o swoje zdrowie. Jednak niektórzy skarżą się, że po zmianie nawyków, które miały być "fit"...przytyli. Jak to się dzieje?

Zdrajca numer 1 - ciemne pieczywo


Zalecano Ci jeść razowe pieczywo? No, czyli brązowe. Ale w większości wypadków, ciemny chleb i bułeczki, zawdzięczają swój kolor barwnikom, takim jak karmel amoniakowo-siarczanowy. Takie pieczywo nie ma nic wspólnego z razowym. Zawiera też dużo cukrów prostych, kryjących się pod tajemniczymi nazwami, np: słód jęczmienny/przenny lub, a często i, syrop glukozowo-fruktozowy. Oprócz tego, warto mieć świadomość, że pieczywo "wypiekane na miejscu" w supermarketach, jest głęboko mrożone i jedynie odmrażane w piecu.

Zdrajca numer 2  - suszone owoce 


Suszone owoce są super, mają wiele prozdrowotnych właściwości. Jednak nie należy zapominać, że są dość kaloryczne - w końcu to owoce. Najgorszym wrogiem okazują się tu jednak producenci, dlatego tak ważne jest czytanie składów. Bardzo często do suszonych owoców dodawany jest cukier lub, co gorsze, syrop glukozowo-fruktozowy, oraz utwardzane tłuszcze. Szczególnie często dotyczy to chipsów bananowych (nie wiem czy w ogóle istnieją takie bez dodatków) oraz żurawiny.

Zdrajca numer 3 - masło orzechowe


Dozwolone źródło tłuszczów. Jednak tylko w przypadku, gdy masło jest bez dodatku cukru i utwardzonego tłuszczu, np. palmowego, który jest mega niezdrowy. Ale nawet masło bez cukru ma sporo kalorii, dlatego należy jeść je z umiarem ;) 

Zdrajca numer 4 - produkty light


Ale to już chyba wie każdy, kto interesuje się zdrowym żywieniem: produkty z napisem "light" czy "fit" nie są ani zdrowe, ani chude, ani fit. Zazwyczaj brak tłuszczu zastępowany jest cukrem, co zupełnie nie ma sensu w odchudzaniu. Tłuszcze są nam bowiem potrzebne, dodatkowa porcja cukru już nie!

Zdrajca numer 5 - owoce


Owoce, choć bardzo zdrowe i absolutnie konieczne w diecie, niektórym mogą przeszkodzić w zrzucaniu tłuszczyku. Zawierają one cukry proste - fruktozę.  Te bardziej kaloryczne jedz z umiarem - najlepiej w pierwszej części dnia lub bezpośrednio po treningu. 

Bardziej złożone powody 


Wyżej wymienione produkty mogą podbijać nam bilans kaloryczny. I właśnie ten bilans jest kluczowy. Możemy jeść bardzo zdrowo, ale jeśli spożywamy więcej kalorii, niż spalamy, tworzy się nadwyżka kaloryczna - która odkłada się w "oponce". Często pozwalamy sobie na większe porcje (np. ciemnego makaronu), bo przecież "to jest zdrowe". Może się zatem okazać, że gdy jedliśmy niezdrowo, spożywaliśmy mniej więcej tyle samo kalorii, co na nowej diecie. 

Drugi powód jest również związany z bilansem kalorycznym. Może gdy jedliśmy nie do końca "fit", ale tylko 3 posiłki, mieściliśmy się w puli kalorii, a jedząc 5 porcji, wychodzi nam tych kalorii za dużo. Może się tak dziać, gdy te porcje są po prostu za duże lub źle zbilansowane. Czyli np. spożywamy za dużo węglowodanów w porównaniu z białkiem, tłuszczami czy warzywami. 

Kolejny czynnik, to podjadanie. Pozwalamy sobie na małego cukiereczka, czy kostkę czekolady, bo przecież trzymamy "czystą michę", ale ten cukiereczek to wielka bomba kaloryczna, która może zrobić nam nadwyżkę kalorii!

A może jemy za mało? Może zdrowo, ale jednak za rzadko? Jeśli nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości kalorii (co może się zdarzyć przy przejściu na zdrową dietę i dołożeniu ćwiczeń fizycznych), metabolizm się spowalnia i oszczędzamy tłuszcz, pobierając energię z mięśni. 

Czy ktoś z Was ma podobny problem? A może macie inne pomysły jakie mogą być powody zjawiska tycia na zdrowej diecie? :)




9 komentarzy:

  1. makeheelshigher29 paź 2015, 15:25:00

    Moim ulubionym typem jest człowiek-owsianka (ale dotyczy to nie tylko jedzenia owsianek, chociaż na nich najlepiej to widać). "Zjem sobie owsiankę na śniadanie. Owsianka jest zdrowa. Dodam całego banana, garść żurawiny, łyżkę masła orzechowego, jeszcze posypię orzechami, wiórkami i roztopię gorzką czekoladę - ale tylko kosteczkę, bo przecież czekolada to zło". Jakie to wszystko zdrowe. Jakie to wszystko niskokaloryczne...
    ...700 kcal, znikome ilości białka, trochę tłuszczu z orzechów, 100g węglowodanów. Powodzenia takim w chudnięciu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha! Fajnie to ujęłaś :) Niestety, niewiedza może nas pogrążyć :(

      Usuń
    2. Uwielbiam owsiankę i wszelkiego rodzaju kasze (poza manną i kukurydzianą) i nie zauważyłam żebym po owsiance tyła. Najbardziej tyję po pieczywie, ziemniakach, słodyczach i bułeczkach. Może dlatego tak się dzieje, bo u mnie owsianka to poza płatkami woda, czasami masło kokosowe i różne przyprawy, czasem warzywa i jakieś mięsko (oczywiście nigdy nie smażone). Nigdy nie jem owsianki na słodko.

      Usuń
    3. Borze święty, ludziki kochane - węglowodany nie są naszymi wrogami!
      To dzięki nim codziennie możesz wstać z łóżka, masz siłę do działania.
      Takie duże śniadanie(no, może trochę przesadzone), później mniejszy obiad i jeszcze mniejsza kolacja to w zasadzie dobra opcja, dla ludzi którzy chcą stracić objętościowo. Do południa nasz organizm spala więcej.

      Usuń
    4. Dieta 80/10/10 czyli węglowodany/białka/tłuszcze. Polecam ;)
      700kcal na śniadanie to znowu nie tak dużo. Znam ludzi, którzy wypijają(!) to w szejku śniadaniowym(8 bananów, mleko roślinne, daktyle), a nawet i więcej. A owsianka ma niskie IG - długo uwalniane węglowodany i masz spokój na 3-4h ;)

      Usuń
    5. No jasne, że węglowodany nie są wrogiem. Zarówno one jak i białko i tłuszcze powinny znaleźć się w każdym posiłku, a już koniecznie potreningowym (mówię o węglowodanach) .

      Usuń
  2. A myślałam, że to będzie post dla chudzielców, którzy faktycznie chcą przytyć, a nie post-ostrzeżenie :P masło orzechowe to mój grzech nr. 1, dobrze, że tygodnia amerykańskiego w Lidlu nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no można to traktować też jako wskazówki co jeść i jak, żeby przytyć :D Choć tutaj jeśli idzie opornie, przyda się wyliczone makro i kcal :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Mi się udało! Przytyłam 6 kg :D

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!