czwartek, 24 września 2015

Każdy zazdrości efektu, nikt nie docenia ciężkiej pracy

 -Zazdroszczę jej figury, na pewno ma dobre geny.
- Ten to w czepku rodzony, praca sama go znalazła. 
- Ich szczęśliwy związek, to kwestia przeznaczenia. 

Jak często słyszysz podobne zdania, umniejszające sukces drugiego człowieka? 
A może sam odczuwasz zazdrość o powodzenie innych?
Czasem zazdrościmy negatywnie, a czasem podziwiamy ludzi sukcesu. Zazwyczaj jednak widzimy tylko efekt końcowy ich ciężkiej pracy. 


Rzadko ktokolwiek pomyśli ILE TRUDU ten człowiek sukcesu najpierw pokonał, JAK CIĘŻKĄ i DŁUGĄ drogę przebył. Ile musiał ZARYZYKOWAĆ, często POŚWIĘCIĆ. Ile inicjatyw musiał WYKAZAĆ. Na jaką ODWAGĘ musiał się ZDOBYĆ. Ile własnych zwątpień i słabości musiał POKONAĆ. Ilu PRZESZKODOM stawić czoła. Może działał sam, może wszyscy byli przeciwko niemu? Może okoliczności wcale mu nie sprzyjały? A jeśli był we właściwym miejscu i czasie, to może wcale NIE PRZYPADKIEM? 

Może dostał dobrze płatną pracę, nie przypadkiem, lecz świadomie do tego dążąc, pokonując swoje lenistwo, pracując nad samorozwojem, kompetencjami? Poświęcając coś za coś? A jeśli dostał się przez znajomości, to może  odpowiednie znajomości nie spadły mu z nieba, może one były jednym z dokładnie zaplanowanych etapów drogi? 

Może szczęśliwy, zgodny związek, to nie kwestia przeznaczenia, jak w filmach, tylko ciężkiej pracy włożonej we wspólne budowanie solidnych fundamentów? Może to pasmo kompromisów i całe wieki rozmów?

A to wyrzeźbione ciało, za które chciałabyś się zamienić, to nie geny, chude kości, ani magiczna różdżka. To ogrom pracy, determinacji, poświęceń i cierpliwości, których słowa nie wyrażą. 

Byłoby niesprawiedliwe, żeby wszystko przychodziło SAMO. Bierz przykład z innych. Sukces jest tylko dla ludzi pracowitych, którzy najpierw dają coś z siebie, zamiast oczekiwać. 

9 komentarzy:

  1. Coś w tej grafice jest. Dotyczy to wszystkiego w zasadzie. Niestety nawet bliscy widzą tylko sukcesy i do tego dochodzi zazdrość...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, samo się nie robi. Ale łatwiej patrzeć i narzekać niż ruszyć tyłek i coś zrobić..

    OdpowiedzUsuń
  3. Wierzchołek góry lodowej...praca, praca, praca i dojdziemy tam dokąd zmierzamy. Miło jest gdy po drodze na szczyt ma kto wspierać, gdy zwątpimy w siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. masz racje tak zazwyczaj jestwszyscy myślą żesukcess przychodziłatwo a prawda jest inna

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się ogląda telewizyjne seriale, to można odnieść wrażenie że sukces przychodzi już w kolejnym odcinku czyli tydzień. Czas pożegnać telewizor w domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam sie, ciężka praca to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo trafne porównanie do góry lodowej. Myślę, że dlatego sukces tak bardzo smakuje, bo my sami wiemy jak ciężko się na niego pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. A to wyrzeźbione ciało, za które chciałabyś się zamienić, to nie geny, chude kości, ani magiczna różdżka. To ogrom pracy, determinacji, poświęceń i cierpliwości, których słowa nie wyrażą.

    http://www.healthy-five.com/

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!