niedziela, 12 kwietnia 2015

Dlaczego mam taką a nie inną sylwetkę? :)

Wszystkie te zasady diety i treningów są bardzo trudne, a do tego jest ich wiele. Jak wiecie, nie jestem profesjonalistką, nie mam tytułu trenera, ani skończonych kursów dietetycznych. Nie jestem też pod opieką żadnego trenera personalnego. Wszystkiego dowiaduję się z czasem, a informacje czerpię z literatury i Internetu. A w internetach jest WSZYSTKO. Przeczesując sieć, nie raz wpadłam na sprzeczne informacje, które rozkminiałam potem przez kilka dni i nie doszłam do rozwiązania, które można by uznać za jedyne prawdziwe. W takim momencie używam swojego doświadczenia i zastanawiam się jaką stronę obrać osobiście.

Niektórych zasad więc nie stosuję. Na przykład, jem pieczywo, nie uciekam od glutenu, nie rezygnuję z ulubionego nabiału i (za często) mam cheat meal'e. Wiem też, że gdybym trzymała idealną dietę, z wyliczonymi kaloriami i makroskładnikami, już dawno byłabym fitness-woman : ) Jednak jestem zwykłym śmiertelnikiem i często wybieram wygodę, ulegam zachciankom, oszczędzam pieniądze i stawiam na szybkie, zdrowe posiłki, ale bez użycia wagi kuchennej. A dieta, jak pamiętacie, jest kluczowa w budowaniu wymarzonej sylwetki fitness.


Oprócz tego, bardzo często wybieram zabawę sportem, w miejsce planowego treningu, dopasowanego do moich celów. Aby nabrać masy mięśniowej, co jest moim marzeniem, powinnam postawić na trening siłowy i mocno ograniczyć cardio, gdyż ciągle mam niedowagę. Ale ja kocham wszelką aktywność fizyczną i nie mogę ograniczyć się do jednej, gdy istnieje tyle innych fajnych sposobów na ruch! :) I wszystkie czekają na mnie, aż spróbuję! 



Do tej pory ćwiczyłam z chyba wszystkimi internetowymi trenerami, dzięki czemu codziennie miałam motywację do treningu. Mam w domu kettlebell i piłkę gimnastyczną, którą uwielbiam, tak samo jak jogę i pilates! Zumba była istotną częścią mego życia w ubiegłym roku, a w tym sezonie stawiam na Pole Dance! Gdy tylko mam możliwość, uczestniczę w dniach otwartych (crossfit, pole dance), warsztatach i maratonach zumby oraz innych wydarzeniach sportowych. Poszłam na zajęcia Callanetics, gdy tylko się o nich dowiedziałam, kupiłam sobie rolki, uwielbiam długie wycieczki rowerowe, jazdę konną i nawet podjęłam się wyzwania przejścia parku linowego! Niedługo wprowadzam basen raz w tygodniu, bo kocham wodę, a pływanie jest potrzebne dla mojego kręgosłupa. Poza tym bieganie uświadomiło mi jak słaba jestem wydolnościowo, dlatego dla zdrowia chcę wprowadzić trening cardio, mimo że utrudni mi to nabieranie mięśni. No i ta książka Natalii Gackiej! Kupiłam "Zostań FIT" i mam nieodpartą ochotę iść według planu autorki!


Być może trzymając dietę i stawiając na jedną formę treningu - siłownię, mogłabym już dziś wystąpić na debiutach bikini fitness. Ale nie to jest moim celem! Moim celem w zasadzie była sylwetka, do której doszłam już dawno. Teraz pragnę ją doskonalić, ale przede wszystkim wciąż BAWIĆ się i CIESZYĆ aktywnością fizyczną! To właśnie te urozmaicanie treningu, ta nieskończona ilość dyscyplin, sprawia, że wciąż na nowo odkrywam w sobie pokłady motywacji do działania! A sylwetka? Chyba jest okej! Najważniejszy jest niegasnący zapał i odradzająca się miłość do ruchu! Jeśli zatem nie możesz się zmotywować do kolejnego treningu - ZMIEŃ GO! Złap zajawkę, zajaraj się sportem! :) 


Niech motywacja trwa! 
-Domi :) 


14 komentarzy:

  1. Pewnie, że sylwetka jest ok - jak najbardziej ok! :) :) Śledzę profil dziewczyny, która startuje w bikini fitness, wspieram ją i podziwiam determinację, ale jednocześnie uważam, że...jedzenie w kółko ryżu z kurczakiem, kategoryczne odmawianie sobie choćby jednej czekoladki i mordercze treningi powodujące spory przyrost mięśni to...zupełnie nie dla mnie. ;)
    Pozdrawiam, Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawody są tak naprawdę dla niewielu, najbardziej zdeterminowanych i gotowych do ustawienia życia pod nie. Jest to ciężka harówka, która odbija się na zdrowiu a czasem też na zdrowiu psychicznym. A moje życie nie kręci się jedynie wokół fitnessu i diety - jestem jak większość społeczeństwa i mam nadzieję inspirować właśnie takich ludzi, podobnych do mnie ;)

      Usuń
  2. Kobieto i tak wyglądasz fantastycznie! Ja niestety też za często mam cheat meale ale szukam równowagi w tym życiu fit :) Kocham aktywność fizyczną i kocham słodycze, więc jakoś musze znaleźć tę równowagę i udaje mi się to więc jestem szczęśliwa. Równowaga najważniejsza, nie chce się katować i odmawiać wszystkego, chce korzystać z życia w miare możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładanie, również dążę do tej równowagi :)

      Usuń
    2. popieram dziewczyny równowaga najważniejsza ale i najtrudniejsza :)

      Usuń
  3. Urozmaicony trening, to podstawa. Trzeba stale czymś zaskakiwać nasze mięśnie :) A tym samym, my nie popadniemy w rutynę, nudę i stagnację. Byc może dzięki zmianom, odkryjemy dyscyplinę, która nas pochłonie bez reszty? Swoją drogą, masz idealną sylwetkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to prawda;) Dziękuję za komplemet!

      Usuń
  4. pięknie wyglądasz, widać pracę włożoną nad ciałem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. A co jeśli ktoś nie kocha ruchu? Nie czerpie przyjemności z treningów, nie lubię siłowni, w ogole taki odludek ze mnie ;) najchętniej to bym nosa z domu nie wystawiala, a jednak pasuje jakoś o zdrowie zadbać... Tylko dla mnie to zawsze taka katorga...
    Za to z respektem podziwiam takich ludzi jak Ty, z determinacją i pięknymi efektami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu kochana, jakie Ty masz piękne ciało!!! Tak trzymaj i stay fit!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo pozytywny i motywujący post! Bo o to w tym wszystkim chodzi - o różnorodność, bawienie się, odkrywanie nowych sposobów na ruch, o bycie sobą po prostu! Też nie mogłabym iść wedle wytyczonego planu treningowego i diety - wolę robić co chcę i po prostu odżywiać się zdrowo :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy ktoś powiedział, że trzeba uprawiać tylko jedną dyscyplinę i muszą być to np. ciężary? Moim zdaniem tak jest ostatnio narzucane. Ciężary albo bieganie, bo taka moda. W 100% Cię popieram, kiedy ciągle próbujemy czegoś nowego daje tą pewnego rodzaju satysfakcję, często też jest niezłą zabawą. Przecież sport nie jest naszą pracą tylko pasją! A ciało masz piękne! :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajną masz sylwetkę, a park linowy uwielbiam >:0
    Pozdrawiam :)
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!