wtorek, 9 grudnia 2014

Święta a nadprogramowe kilogramy - przygotuj się!

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Jak co roku po wyżerce wszędzie będzie słychać lament: przytyłam 1kg, 3kg, 5 kg! Dlaczego!? 


Spokojnie :) Pocieszę Cię, że część tych nadprogramowych kilogramów, to tylko woda, która zatrzymuje się w organizmie po spożyciu tłustych i słonych potraw. Pozbędziesz się jej stopniowo, popijając wodę i wracając do lekkostrawnej diety.  Z kolejną częścią pożegnasz się w toalecie ;) Pomocny w tym będzie błonnik- otręby, płatki owsiane, suszona śliwka, kompot z suszu czy jabłko. Mogą się również przydać zioła na trawienie- np. mięta pieprzowa, koper włoski, czy imbir oraz coś na usunięcie toksyn- np. pokrzywa. 

 Niestety resztę będziesz musiała spalić. Szacuje się, że przez okres Świąt zjadamy nawet... 8 tysięcy nadprogramowych kalorii!! Nie mieści to się w głowie, a już na pewno nie w brzuchu! ;D 

Kilka prostych rad na temat biesiadowania z głową: 

  • Jeśli w Twoim domu, tak jak u mnie, jest tradycja, że trzeba spróbować każdego z 12 dań, nie ma innego sposobu, niż próbowanie po kawałeczku. Najważniejszy jest start. Bo gdy kolacja się zaczyna, często jesteśmy już trochę głodni i myślimy, że nic się nie stanie, gdy pierwszą rybę zjemy w całości. A, zapomniałam, że jeszcze wcześniej była świąteczna zupa, wypita do dna.  Błąd. Od początku pilnuj, by nakładać na talerz małe ilości. Ja często dzielę się nawet jedną porcją ryby z bratem czy mamą. Polecam ten patent, jeśli nie lubisz zostawiać na talerzu  niedokończonej potrawy.
  • Jeśli potrzebujesz podgrzać potrawę, zrób to w piekarniku. Unikaj odsmażania
  • Zrezygnuj z coli i innych gazowanych napojów oraz soków. Obciążą one tylko układ pokarmowy, a w dodatku dorzucą od siebie mega dawkę cukru. Postaw na stół pięknie wyglądającą wodę z plastrami cytryny i pomarańczy i zielonymi listkami mięty. Tradycyjny kompot z suszu wspomaga trawienie! 
  • Nie głodź się cały dzień, aby zostawić miejsce na kolację. Przez to będziesz myślał, że zmieścisz więcej, co w zasadzie nie jest prawdą. Z kolei prawdą jest to, że z pustym żołądkiem rzucisz się na jedzenie, kuszony zapachami unoszącymi się nad stołem. Zjedz lekkie śniadanie i drugie śniadanie, ale nie podjadaj przy gotowaniu! 
  • Woda przyda się jako tłumik apetytu i zapełniacz żołądka przed sjestą. 
  • Zrób wszystko, aby choć trochę poruszać się w Święta. Możesz nawet wstać wcześniej i pobiegać na czczo pół godziny (po treningu nie zapomnij zjeść!). Jeśli nie znajdziesz czasu na trening, wyciągnij rodzinę na spacer, a drogę do kościoła przemierz pieszo. Po obżarstwie lepiej nie szarżować z treningiem, ale pilates lub yoga na pewno dobrze na Ciebie wpłynie.
  • Wiem, że jeśli powiem, by tradycyjne potrawy zamienić na lżejsze, nikt nie posłucha. Jednak co powiecie na dietetyczne wypieki? Zaskocz rodzinę pysznym ciastem z czerwonej fasoli, albo tak jak ja- razowym piernikowym z jabłkami z użyciem oliwy z oliwek. Mama teraz sama dopomina się, bym je upiekła! Kilka ciekawych przepisów znajdziecie tutaj: przepisy- kliknij.



Na koniec przestrzegam tylko wszystkich: nie rób przykrości mamie, babci, cioci, wybrzydzając, że w tym roku nie zjesz tego i tamtego, bo za tłuste, bo za dużo kalorii, bo masz inne priorytety niż jedzenie. Nie rób tego. Nie rób spiny przy stole. po co komu dziwna atmosfera? Taki dzień jest raz w roku, a gospodyni bardzo się napracowała przy gotowaniu tych wszystkich pysznych potraw, starając się, aby smakowało rodzinie. Jak byś się czuła, gdyby osoba, na której Ci zależy, odmówiła zjedzenia czegoś, co dla niej przygotowałeś? Wystarczy jeść z umiarem, a nie będzie tragedii. Warto również spojrzeć na to z innej strony - z wdzięcznością, że mamy co jeść, że nie jesteśmy głodni i możemy skonsumować takie rarytasy raz do roku. Poza tym skoro do tej pory dobrze się odżywiałeś a do tego trenowałeś.. czy nie zasługujesz na cheata? :) To tylko parę treningów więcej, a przecież lubimy trenować!  ;) 

4 komentarze:

  1. Zazwyczaj przed świętami wiem gdzie będę, u kogo, kiedy imprezka, kiedy leniuchowanie i pod to także staram się planowac swoje posiłki. Rezygnuję z nadmiaru slodyczy i napoi kolorowych, a resztę jem z umiarem :)
    Przecież to tylko raz w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zauważyłam, że raptem po świętach jakoś bardziej tyje. To co się zje ponad program to potem przez jakiś czas organizm mówi stop, przegłódź się. Nie mam po świętach na nic apetytu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze to jeść z głową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz to zauważyłem, a świąt jeszcze nie było, grudzień będzie trudny;)

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!