piątek, 19 grudnia 2014

Poznajcie Secret Ewy Chodakowskiej :)

Godzina 22:00. Wybieram się spać. Ale wszystko mnie boli po całym dniu bez rozruchu. No i płyta dziś przyszła i tak leży i .. ej? słyszałaś? woła mnie! :) 
"Tylko kilka pierwszych ćwiczeń i spać" - jak pomyślałam, tak nie zrobiłam.
Musiałam przejść cały trening...


Zacznę od końca. Ból i kręcenie kończyn po treningu zniknęły "jak ręką odjął". Dobry pomysł miałam też z kocem zamiast maty. Położyłam go na dywan i najwidoczniej kocyk polubił się z Pilatesem, a i ja polubiłam to połączenie. Szczególnie na końcu, gdy mogłam odpocząć na miękkim przyjemnym w dotyku podłożu i błogo zasnąć. Żartowałam z tym spaniem.. Nie mogę zasnąć, dopóki nie napiszę dla Was recenzji :)

Po pierwsze!

Jestem mega pozytywnie zaskoczona tym, jaką Ewa wagę przyłożyła do wyjaśniania techniki! Ten program to jedna wielka teoria ćwiczeń połączona z praktyką. Jest to idealny program dla początkujących! Warto, naprawdę warto zacząć przygodę z fitnessem od tej płyty Ewy, aby móc potem bezpieczniej ćwiczyć inne zestawy. Wielki plus!

Czy Secret jest dla początkujących?

Jak wspomniałam wyżej, trening jest idealny dla osób początkujących, ze względu na nacisk na technikę wykonywania ćwiczeń. Jednak to nie znaczy, że taka osoba na początku fitnessowej drogi, bez problemu przejdzie ten trening. Ooo co to, to nie! Ten program to będzie nie lada wyzwanie! Mięśnie palą, a niektóre ćwiczenia wymagają naprawdę sporej koordynacji, skupienia i ..siły. Ale jak już nas nauczył Skalpel, wyzwania są właśnie po to, żeby je podejmować, żeby pracować ... a potem to już z górki!
Nie jestem osobą początkującą, ale naprawdę czułam palenie mięśni i niektóre ćwiczenia sprawiały mi trudność. Mam swoje dwa faworyty, ale o tym później ;)

Krótki opis treningu

Ogólnie program jest baardzo spokojny, powolny, relaksacyjny. Mimo, że pojawiły się u mnie kropelki potu, to czułam, że odpoczywam w tym zmęczeniu. Jest to trening idealny na wieczorową porę, warto go zrobić z przygaszonym światłem, bezpośrednio przed snem, czy kąpielą :) 
Może też się przydać na rozbudzenie, kiedy to ciało nie jest jeszcze gotowe do funkcjonowania, a co dopiero do intensywnego cardio.
Poza tym jest świetny na zimowe dni- cudnie rozgrzewa!

Program zaczyna się od ćwiczeń mięśni brzucha. Są to zwane przeze mnie ćwiczenia "boliszyja" czyli różnego rodzaju spięcia. I jest ich sporo. Oprócz szyi bolą mięśnie brzucha, czyli tak jak powinno być.
Mamy również cały rząd ćwiczeń na każdą część uda, pośladki oraz plecy. Fajne jest, że ilość powtórzeń nie jest ponad nasze siły, co moim zdaniem bardziej motywuje do nie odpuszczania ćwiczenia aż do końca.
Co kilka ćwiczeń przerywamy sekwencję i przechodzimy do pozycji dziecka lub przyciągamy kolana do klatki piersiowej, rozluźniamy szyję, co oceniam na duży plus.
Na końcu mamy rozciąganie i bardzo ucieszyłam się, że Ewa wybrała jedne z moich ulubionych ćwiczeń na tę część treningu:)
Program powinien przypaść do gustu również osobom z problemami z kręgosłupem oraz ze stawami.

Moje nowe ulubione ćwiczenia

 Osobiście uwielbiam Pilates i widziałam już naprawdę wiele ćwiczeń z tej dyscypliny, dlatego zaskoczyło mnie, że Ewa mnie zaskoczyła kilkoma nowymi dla mnie ruchami :)

Haha, powodzenia Drodzy Początkujący! :) 


To ćwiczenie znam co prawda w jeszcze trudniejszej wersji, bo na łokciach, a ćwiczyłam je z Jillian Michaels. Przeciwną nogę i rękę odwodzimy na boki. Mimo to, nadal nie umiem wykonać go poprawnie, za nisko opuszczam nogę, tracę równowagę. Na szczęście lubię wyzwania i nowe cele! :)

Słabe strony Secretu

- Jak zwykle u Ewy- rozgrzewka. Tym razem ciało i tak jest stopniowo wprowadzane w ruch, nie jest rzucone na głęboką wodę. Mimo to, brakowało mi trochę krótkiego relaksującego rozruszania całego ciała - od szyi, przez nadgarstki i kręgosłup, aż po kolana.
- Krótkie cool down. Pilates kojarzy mi się z tym, że dba o ciało w każdym aspekcie. Zabrakło mi jeszcze tylko kilku ćwiczeń, aby rozciągnąć CAŁE ciało. Przecież uda ciężko pracowały, no i brzuch też! Ewa ominęła te części ciała w wyciszającej fazie treningu. 
- Zabrakło też ćwiczeń na ręce. Mamy co prawda kilka pompek, ale coś ciekawszego dałoby się zaprezentować. Być może Ewa wolała skupić się bardziej na innych częściach ciała i poświęcić im więcej czasu. 


Na koniec dodam, że w tym treningu możemy podziwiać piękne ciało Ewy. Mam wrażenie, że jej sylwetka znacznie się zmieniła od ostatnich nagrań.  A może to te krótkie spodenki, które eksponują masywniejsze już uda trenerki? Faktem jest, że jej figura i muskulatura to dla mnie inspiracja.

To teraz mogę już spokojnie iść spać.

Stay fit and
do pilates! 

35 komentarzy:

  1. nie mam zielonego pojecia o pilatesie, ale coz, plyte napewno przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to, że boli Cię szyja oznacza, że coś robisz źle. przyjrzyj się technice, bo szkoda kręgosłupa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napięcie w szyi zawsze będzie mniejsze lub większe w ćwiczeniach, gdzie nie mamy rąk za uszami- pozycja jest dość nienaturalna. Szyja u mnie "odpoczywa", nie ciągnę szyją, tylko brzuchem. Trzymam ją też w dobrej pozycji - potwierdzone przez trenera heh. Myślę, że to raczej wina słabych mięśni szyi, powinno minąć po kilku treningach. Żeby się nie wymądrzać, wezmę Twoją uwagę do serca i jeszcze raz przyjrzę się swojej technice następnym razem- pewności nigdy za wiele!

      Usuń
    2. Savannah ma rację, jeżeli czujesz jakiekolwiek napięcie w szyjnym odcinku kręgosłupa, robisz ćwiczenie źle. Jeśli trener sądzi inaczej, to sorry - zmień trenera.
      Alex

      Usuń
    3. Za drugim treningiem już nie czułam, uważam, że to kwestia przyzwyczajenia. Chodakowska chyba też przewidziała takie przypadki, bo po każdym ćwiczeniu robi ćwiczenie rozluźniające szyję. To samo widziałam u trenerki Blogilates, która zajmuje się jedynie pilatesem. Nie mówię o popularnych spięciach brzucha, gdzie spinamy i opadamy, ale o ćwiczenia, gdzie ręce mamy uniesione wzdłuż tułowia i na przykład nimi pulsujemy.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po twojej recenzji,aż chce się ta płytę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam przypadkiem na bloga i od razu zapisuje go w ulubionych zakładkach! Od miesiąca staram sie zdrowo odżywiać, ale gorzej mi jest poświecić więcej na cwiczenia niż pół godziny..ostatnio miałam tez sporo momentow załamania.. Dzieki Tobie jestem mega zmotywowana i na pewno bede tu regularnie zaglądać..dzieki Ci kobietko, ze jestes i pozdrawiam cieplutko!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa czytając takie komentarze:) dziękuję za te słowa:) i trzymam kciuki! zapraszam na fanpage na facebooku jeśli potrzebujesz więcej codziennej motywacji :)

      Usuń
  6. Najlepszy na świecie blog, także trafiłam przypadiem <3 zapraszam do mnie http://active-teenager.blog.pl/

    natalia.zarzewska

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć :)
    dopiero trzeci raz przeszłam cały Secret, jak dl amnie to strasznie dużo :)
    i moje pytanie, czy widzicie jakieś efekty po tych ćwiczeniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowy program, myślę, że za wcześnie mówić o efektach, ale będą na pewno ;) ćwicz dalej!

      Usuń
  8. Heeej, baaardzo sympatyczny blog :)
    trafiłam przypadkiem gdyż byłam ciekawa opinii o nowym programie - ja nie jestem fanką Ewy, próbowałam ale nie udaje mi się - drażni mnie jako osoba a to ma niestety wpływ na trening ... Chciałam jednak spróbować zrobić Secret i odnalazłam go na zaprzyjaźnionym zwierzaku :) Wykonałam przedwczoraj przed snem i jak dla mnie jest wyjątkowo łagodny i taki właśnie na dobranoc... Dużym mankamentem jest dla mnie właśnie ból szyi ... Niestety z tym mam problem z racji stwierdzonej wady w tym odcinku kręgosłupa więc zastanawiam się czy powinnam w ogóle wykonywać tego typu ćwiczenia ... Jak na razie dla mnie Bogiem Fitnessu jest Shown i jego cudowne Focus T25 albo Insanity - gość jest nie do pobicia i przede wszystkim nie można się z nim nudzić - uzależnia od siebie w pełni tego słowa znaczeniu ... Bez diety człowiek jak głupi gubi kg i cm :) Co do pilatesu myślę, ze spróbuję raz jeszcze w końcu jest to jakaś odmiana ;) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgadzam się! Shawn jest kapitalny, świetny i ogólnie NAAAJ! Ewka niestety nie dorasta mu do pięt ale jaki kraj tacy "bogowie fitnessu" ;) Pozdrawiam wszystkich i radzę również spróbować konkretów a nie fałszywego, serduszkowego owiniętego w różową chmurkę przynudzania ;-)))

      Usuń
    2. Nie że sie czepiam. Każdy ma swoje zdanie i wyraża swoje opinie. Ale nie można nazywać treningów Ewy "fałszywym przynudzaniem", to znaczy, że jeśli nie ćwiczę z Shawn to jestem totalnym cieniasem? Każdy wykonuje trening na jaki pozwala jego kondycja. Osobiście bardzo lubię treningi z Ewą, ale jak już pisałam każdy lubi co innego i ma do tego prawo, ale nie można pisać, że ten trening to super a inny to udawanie. Ja również pozdrawiam i lecę "ponudzić" się z Secretem.
      Kasia

      Usuń
    3. Ad Pierwszej Anonimki :) Fajnie, że do mnie trafiłaś:) Mi już za drugim razem szyja nie doskwierała, ale jeśli masz problemy z tym odcinkiem kręgosłupa, może lepiej uzgodnij z lekarzem ;)

      Zzgadzam się z Kasią. Nie ćwiczę z Chodakowską, dlatego, że ją lubie (bo nie do końca), tylko dlatego, że lubię jej treningi. Z Shaunem ćwiczyłam również swego czasu, ale stwierdziłam, że nie muszę się tak katować, bo nie chcę spalić tkanki mięśniowej, a bez odpowiedniej diety było to możliwe, jako że nie miałam zbyt wiele tłuszczyku do zrzucenia.

      Usuń
  9. Cześć!
    Szukałam jakiejś 'sensownej' opinii na temat Secretu, bo sama zaczynam przygodę z Pilatesem i dziękuję Ci bardzo za to, co napisałaś! Ćwiczę ten program od paru dni i zastanawiałam się czy na pewno wszystko jest tak, jak być powinno. Ale dzięki Tobie zwrócę uwagę na rozgrzewkę i ćwiczenia rozciągające na koniec :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie napisany blog, świetna recenzja ostatniej płytki Ewki :) I chyba zamówię, nie będę czekała na to aż pojawi się w necie gdzieś na chomiku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A dla mnie po całym dniu z dziecmi Sekret jest zbawienny��

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem tu pierwszy raz, trafilam szukajac opinii o secrecie ewy.
    Gratuluje rzeczowej opinii a nie pobieznego wpisu jakich tysiace mozna znalezc w necie.
    Az mam ochote przejrzec reszte bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry wieczór, bardzo ciekawy blog - przypinam go do mojego paska ulubionych:)
    Jestem początkującą fitneską :), właśnie popełniłam pierwszy raz Secret - Ewy Ch...i jestem wykończona..
    Szyja mnie nie boli, bo starałam się kontrolować ten odcinek ciała, ale mam wielkie problemy z ćwiczeniami, w których trzeba utrzymać ciężar ciała na nadgarstkach - nie daję rady!! Strasznie mnie bolą!! Coś mi strzela, przeskakuje..muszę co chwilę przerywać. Podobna "katownia" to ćwiczenia, w których leży się na brzuchu i unosi obie nogi do góry i na boki - to jest niewykonalne!!:( Odcinek lędźwiowy mnie tak napaża, że po dwóch powtórzniach muszę przerwać..Wiem, wiem, to wina słabych mięśni brzucha- nie umiem ich napiąć leżąc na brzuchu!! Czy można się jakoś tego nauczyć? Nie mam zamiaru się poddać..już tyle razy rezygnowałam..A co do nadgarstków - jest na to jakiś sposób? Może powinnam wykonywać jakieś ćwiczenia wzmacniające ręce (nadgarstki) ?
    Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ćwiczeniach, w których mamy dłonie za uszami, tak naprawdę nie podtrzymujemy nimi głowy. Wręcz nie można opierać na nich ciężaru głowy. Palce rąk delikatnie dotykają głowy za uszami i łokcie są szeroko - to tylko taka pomoc, żeby wiedzieć jak powinna być ułożona szyja. Możesz spróbować skrzyżować ręce na klatce piersiowej zamiast trzymać je za głową. Druga sprawa, żeby szyja nie bolała, nie możemy nią ciągnąć ciała do góry, robimy to brzuchem- trzeba sobie wyobrazić, że właśnie brzuchem się podnosimy napinając go z całej siły. Po kilku treningach szyja powinna się przyzwyczaić a do tej pory w razie potrzeby rób przerwy na odpoczynek.
      Jeśli chodzi o ćwiczenia na brzuchu- czy nie masz przypadkiem skrzywienia kręgosłupa?
      Z drugiej strony, skoro jesteś początkująca, masz bardzo słabe mięśnie pleców, dlatego może boleć - mnie też bolało do tego stopnia, że omijałam te ćwiczenia w Skalpelu (od którego zaczynałam). Przerywaj w takim razie po 2 powtórzeniach, a z biegiem czasu miejmy nadzieję, będziesz mogła zrobić o jedno więcej i więcej. Druga możliwość jest właśnie taka, że zamiast podnosić nogi brzuchem i pośladkami, ciągniesz plecami. Kiedy leżysz na brzuchu napinaj go mocno z głośnym wydechem, i napinaj z caałej siły pośladki. Nie podnoś też za wysoko, jeśli bolą Cię plecy, wystarczy naprawdę delikatny ruch. Ja na początku nie dałam rady unieść nawet ud z podłogi, a teraz robię to bez problemu. Po jakimś czasie brzuch Ci się wzmocni i plecy i będzie tylko lepiej! Polecam także robić ćwiczenia na plecy, bo jest to najważniejsza część ciała i musisz koniecznie ją wzmocnić. Delikatne i bezpieczne ćwiczenia korekcyjne znajdują się pod tym linkiem: (sama je wykonuję) : https://www.youtube.com/watch?v=-mbuqTq6I1Y

      Usuń
  14. J ćwiczę Secret 34 dni 6 razy w tygodniu bez przerwy i wogole mi się nie nudzi ćwiczyłam skalpel turbo ale szybko mi się nudzi a te ćwiczenia mnie relaksują i są efekty w 30 dni 6 kg i 20 cm wiec polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetne efekty, gratuluję;)

      Usuń
    2. Wow gratuluje efektu :) Ja również ćwiczę, ale trochę dieta leży, więc nie mam efektów i się wyrównuje. A możesz napisać czy stosujesz jakąś specjalną dietę? Jeszcze raz gratki :)
      Kasia

      Usuń
  15. Jak cos boli to trzeba przerwac cwiczenie, kazdy trener wam to powie.Kontuzje biora się ze zle wykonywanych cwiczeń.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. genialny blog! lece zrobić secret :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja także robię sekret od 2 tygodni. Cwiczę od 24 kwietnia 2015, wczoraj zaliczyłam 80 trening z Ewą. Jestem mamą 2 dzieci i nawet przed ciążami nie miałam tak pięknego ciała-a to dopiero początek mojej drogi. Mierzę się i ważę raz w miesiącu-jutro kolejne pomiary. W maju straciłam od 3 do 6cm wszędzie, już nie mogę się doczekać jutrzejszych pomiarów-na pewno będzie dobry wynik, widać to już gołym okiem. Dodam, że nadal nie wprowadziłam żadnej diety(nienawidzę diet!),a mimo to chudnę. A jak u Was dziewczyny z dietą? tylko ćwiczycie czy dietę też wprowadzacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, gratulacje!! :) Bardzo motywujący komentarz!! :) Osobiście zdrowo się odżywiam, Zapraszam na facebooka, tam więcej dziewczyn na pewno odpowie na Twoje pytanie :) https://www.facebook.com/Donia.Leszczynska

      Usuń
    2. Jestem po kolejnych pomiarach. Dziś mijają 2 miesiące odkąd zaczęłam ćwiczyć(bez diety!). Straciłam od 5cm do 11cm :D, aż chce się ćwiczyć :D

      Usuń
  18. A ja niektóre jej ćwiczenia lubię, a inne nie. To zależy co chce się robić, co osiągnąć i ile czasu dziennie ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mnie interesuje zupełnie coś innego - otóż szukam maty, takiej jaką właśnie ma Ewa, czarna z kolorowymi symbolami, czy ktos wie jakiej jest firmy? Pozdrawiam :) i licze na pomoc

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!