sobota, 29 listopada 2014

Idź za głosem serca, realizuj pomysły!

Niektórzy ludzie wiedzą od zawsze co chcą robić w życiu i po prostu to robią.
Inni mają pasję od dziecka.. i po prostu ją realizują.
Jeszcze inni, mają talent lub umiejętności, które wiedzą jak wykorzystać.

Ja kiedyś marzyłam by być psychologiem lub dziennikarką. Potem dowiedziałam się, że z tego nie ma pieniędzy.

W podstawówce miałam najprawdziwszą pasję- taniec towarzyski. Przez 4 lata zaszliśmy z partnerem tanecznym bardzo daleko, zdobywaliśmy najwyższe miejsca na turniejach. Niestety kolega wybrał piłkę, a ja nie posłuchałam mamy i nie kontynuowałam już tańca, zaprzepaszczając swój największy talent i tłumiąc miłość, za co później przelałam morze łez.

W szkole okazało się, że jestem najlepsza z języka polskiego. Moje prace pisemne wygrywały wszelkie konkursy, w których startowałam. Matura prawie na 100% , ale co z tego, skoro w dorosłym świecie i karierze zawodowej tylko matematyczne mózgi się liczą? Poszłam studiować francuski, po czym wylądowałam na administracji, gdzie w pocie czoła walczę z ekonomią.


Dookoła ciągle słyszymy te slogany spełnionych ludzi: 
"Marzenia się spełniają! Uwierz w to, a i Twoje się spełnią!"
i zastanawiamy się czemu to nigdy nas nie spotka, czemu my nie mamy takiego szczęścia.


Dziś chcę podzielić się z Wami pozytywnym zdarzeniem w moim życiu, które skłoniło mnie do refleksji, że wszystko jest PO COŚ naprawdę.

Ponad rok temu odkryłam, że ruch to moja pasja. Nie wróciłam co prawda do tańca, ale najwidoczniej Chodakowska wzbudziła we mnie miłość do fitnessu :) 
Zimą 2013 wpadłam na pomysł, żeby założyć bloga. Stwierdziłam jednak, że to głupi pomysł, bo trochę wstyd tak się robić na "blogerkę". Jak znajomi się dowiedzą, to za plecami będą się wyśmiewać. Przecież nawet z wf-u nigdy nie byłam dobra! 
Jednak przełamałam się i zaproponowałam najlepszej koleżance, S <3, żeby ze mną prowadziła bloga, bo razem raźniej. Zgodziła się i dzięki jej za to, bo bez niej może bym się nie zdecydowała na ten krok. Obecnie samodzielnie zajmuję się stroną i nie do końca mnie obchodzi, co złego pomyślą o tym ludzie. 
Blog i fanpage stał się dla mnie takim miejscem, o które dbam. Czytelnicy, to społeczność, w której się fajnie czuję. która mnie motywuje nie tylko do trenowania, ale też do uśmiechu:) 
Przez tą działalność w jestem blisko ze słowem pisanym, choć do tej pory nawet w ten sposób na to nie patrzyłam.

W ubiegłym tygodniu dostałam meila od firmy Zalando. Była to propozycja współpracy. Zostałam poproszona jako jedna z kilku blogerek o napisanie pięciu tekstów opisujących rubryki z ubraniami. Wytyczne są takie: tekst ma być na wysokim poziomie, jak w dobrych magazynach i ma być dość długi i dużo ciekawszy niż podany przykład. Pierwsza myśl- niemożliwe, żebym rozpisała się na temat torby sportowej na tyle słów. Druga myśl- no nie ma szans, żebym przebiła ten przykład, przecież to jest ciekawie napisane! Chciałam odmówić. I nagle olśnienie- przecież pisanie, to jedyna rzecz, w której zawsze byłam dobra, muszę spróbować! Spróbowałam i nie tylko dostałam za to zapłatę, ale co najważniejsze- mega pochwałę, słowa prawdziwego uznania od pracodawcy i propozycję współpracy w przyszłości! Pękałam z satysfakcji, duma mnie rozpierała, urosłam :) Nie jest to wielkie dokonanie, można powiedzieć, że żadne. Ale to wydarzenie przypomniało mi o moich talentach z przeszłości i moich marzeniach. I stwierdziłam, że nic nie dzieje się bez powodu. Nie oczekiwałam niczego, a zyskałam coś dla mnie ważnego. Wiarę w siebie! 

Co chcę Wam przekazać? 

Jeśli masz jakiś pomysł, zrealizuj go, nawet jeśli wydaje się śmieszny, głupawy. 
Jeśli czujesz, że "to może być TO", spróbuj! 
Nie myśl o tym "co pomyślą inni". Nie zaspokajaj potrzeb społeczeństwa, które ma Cię w dupie i czeka na Twoją porażkę.
Jeśli nie spróbujesz, ktoś inny będzie odważniejszy, a Ty będziesz patrzył, jak ktoś spełnia Twoje marzenia!
Nie wstydź się swoich pomysłów, planów na życie. Podziel się nimi z rodziną, bliskimi, nawet jeśli boisz się, że Cię nie poprą. Jeśli tak się stanie, broń swego i jeszcze na przekór- zrób to!
Bądź blisko tego co lubisz. Nie myśl o tym, co Ci przyniesie pieniądze, a co nie. Nie zawsze da się zarabiać na pasji, ale przynajmniej z niej nie rezygnuj! Never ever! 
Nie zapominaj o swoim talencie i doceń go. Nawet jeśli jest tak "mało warty" jak "lekkie pióro" !
Doceniaj małe sukcesy. Przecież to są kroki wiodące do spełnienia marzeń! :) 


6 komentarzy:

  1. Ja od 6 klasy podstawówki wiedziałam że chce być fizjoterapeutką, I tak się stało:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenia same się nie spełnią, trzeba je realizować krok po kroku. Również wiem, że marzenia czasem muszą nimi zostać :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Krok po kroku do celów, znajdując odpowiednią motywację ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje plany życiowe zmieniały się jak w kalejdoskopie podczas edukacji obowiązkowej. Obecnie studiuję kierunek techniczny, bo "będziesz mieć z tego i pieniądze, i pracę", ale totalnie tego nie czuję. Moje plany wiążę z zupełnie innymi rzeczami i będę zabierać się za ich realizację, jeżeli nie wypali jeszcze jedna rzecz, na którą mam niecały rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie mi chodzi... W dzisiejszych czasach trzeba robić, to czego się nie lubi, bo z tego mogą być pieniądze.. Ale na szczęście są inne opcje:) Życzę Ci realizacji planów:)

      Usuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!