wtorek, 2 września 2014

Total Fitness Perfect Body- Ewa Chodakowska- wrażenia

Wczoraj wieczorem zabrałam się za "ujędrnianie i wzmacnianie" z płytką Chodakowskiej. Chcę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i uwagami.





1) Rozgrzewka- za krótka. Do końca treningu czułam się zastygnięta. Bolały mnie nadgarstki, bo jest dużo ćwiczeń w podporach. Strzykały kolana i ciągnęły pachwiny.
 Przed włączeniem płyty, sama rozgrzej te części ciała. Zrób krążenia stóp, kolan (lekko ugnij nogi, złącz kolana, połóż na nich dłonie i rysuj kolanami kółeczka w prawo, w lewo, do środka i na zewnątrz), nadgarstków oraz bioder. Dopiero po tym przejdź do płyty, gdzie rozgrzewka jest dynamiczna.

2) Uważam, że trening jest raczej dla początkujących. Zaawansowani mogą jednak utrudnić sobie ćwiczenia poprzez dodanie większych obciążeń.
Z drugiej strony ćwiczenia są dość skomplikowane i niektórych z nich początkujący może po prostu nie zrozumieć i wykonywać niepoprawnie.

3) Ćwiczenia są ciekawe. Wielu nie widziałam wcześniej u Ewy, ale nie jestem na bieżąco z jej nowymi płytami. No i z użyciem ciężarków!

4) Trening angażuje całe ciało- nie tylko pośladki, nogi i brzuch. Ciężko pracują również ręce.

5) Ewa mówi, że możemy wykonywać ćwiczenia szybciej niż ona. Tylko po co? Trenerka narzuca dobre tempo. Jeśli chcemy, żeby mięśnie poczuły pracę, lepiej jest wykonać ćwiczenie wolniej. I poprawnie.

6) Znów o tempie. W ostatniej rundzie, jest ćwiczenie, tak zwany "krab", gdzie w podporze tyłem należy unieść biodra (RUCH JEST Z BIODER, to jest  w tym najważniejsze) i sięgać lewą ręką prawej nogi i na odwrót. Ewa pogania nas tu, mówi, że najważniejszy tu jest czas. Nie zgadzam się z tym. Gdy zaczęłam się spieszyć, traciłam równowagę, nie dałam rady wykonać ćwiczenia poprawnie, tak, żeby poczuć pracę mięśni. Tu najważniejsza jest PRECYZJA. Nie prędkość światła.

7) Ostatnia uwaga tyczy się wszystkich treningów dostępnych na płytach i w internecie, nie tylko Ewy Chodakowskiej. "Nie ma przerwy, jedziemy dalej". Przerwa na pół łyka wody musi być zawsze. Zapauzuj film, jeśli trener nie daje Ci możliwości się napić, a masz sucho w buzi i ledwo zipiesz. Minimalne odwodnienie (a takie na pewno odczuwa każdy podczas ćwiczeń) maksymalnie zmniejsza efektywność treningu, naszą siłę, energię i wytrzymałość. Szybki łyk wody nie sprawi, że tętno nagle spadnie, za to da nam więcej powera.

8) Trochę się spociłam, mięśnie poczuły, jednak po treningu czułam niedosyt. Wiedziałam, że w tym samym czasie mogłabym zrobić lepszy trening ujędrniająco-wzmacniający z ciężarkami. Obudziłam się dziś bez zakwasów, mimo że miałam przerwę w treningach.

Ogólnie trening przyjemny, ćwiczenia fajne, choć jak mówiłam, mogą być źle wykonywane przez początkujących.

EDIT PO DRUGIM TRENINGU!!! 

Dziś postanowiłam dać temu treningowi drugą szansę. Mam zupełnie inne odczucia co do stopnia zaawansowania ćwiczeń! Być może to kwestia cięższych hantli, bo ręce naprawdę czuły ostry hardcore! Ogólnie trening najbardziej angażuje górne partie ciała i brzuch. Pracuje całe ciało, jednak nacisk jest na ramiona, szczególnie czuć to, gdy używamy ciężarków. No i te krople potu spływające po czole! Nie wiem od czego to zależy, że za pierwszym razem prawie nie poczułam wysiłku, a dziś tak mi Ewka dopiekła, że na słowa "już po krzyku" poczułam błogą ulgę i uskuteczniłam leżakowanie na macie:) W każdym razie pokochałam już ten zestaw! :D

A jakie są Wasze wrażenia? ;) 

-Domi

9 komentarzy:

  1. Za jakieś 12 dni znajoma przywiezie mi tą płytę z Polski :) Także zobaczymy co tam Ewka zgotowała ;d niestety nie mam tutaj ciężarków, ale wypróbuję z nimi po powrocie do Polski. Ja z treningów Ewki najbardziej lubię Killera, po prostu nic innego nie zdołało mnie wciągnąć na tyle, żeby od czasu do czasu wracać do tego treningu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię Killera i Turbo. Swego czasu wciągnęły mnie 6-minutówki- nie było nudy, układałam jak chciałam:) W sumie to o nich zapomniałam! Zachciało mi się do nich wrócić!:D

      Usuń
  2. Kochana potwierdzam to co piszesz. Płyty nie mam ale robiąc z nią treningi także przeszkadza mi brak przerw i tempo wykonywania ćwiczeń. Robię je zdecydowanie wolniej żeby były wykonywane tak jak trzeba. Jednak odczuwam zakwasy po wkonanym treningu, co prawda dodaje jeszcze coś oprócz jej programu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zatrzymałam się na etapie skalpela :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana uwielbiam czytać Twojego bloga, jestem tu z Tobą od samego początku jako taki cichy czytelnik, bo raczej nie komentuję :)
    Jakich ciężarków używasz? W sensie ile ważą :) Ja używam 1 kg i zastanawiam się czy to nie za mało :)
    Tego programu nie testowałam, szczerze mówiąc to czekam aż pojawi się gdzieś w sieci :) A moim najkochańszym treningiem, który uwielbiam to jest killer abs level 1 Jillian Michaels :)
    Buźka,
    Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:)! A komentarze dają mi poczucie, że kogoś interesuje to, co piszę, dlatego dziękuję też za komentarz! <3 Ja do tej pory w domu również używałam 1 kg, ale już sprzedałam swoje ciężarki. Pożyczę od chłopaka hantle regulowane. To jest najlepsza opcja. Ciało szybko się przyzwyczaja do ciężarów, a żeby był progres trzeba ciągle zwiększać obciążenie :) Na siłowni z kolei używałam np na bicepsy 4 kg, a zaczynałam od 1 kg ;) W ćwiczeniach na dolne partie ciała te obciążenia powinny być dużo większe ;)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do punktu 7 miedzy każdą serią jest przecież minuta przerwy;)

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!