niedziela, 22 czerwca 2014

Zdążysz na plażę!

Wiele z Was jedynie przypatruje się stronom fit, zdjęciom fit dziewczyn, zdjęciom spektakularnych przemian. Po zjedzeniu "obiadu" w McDonaldzie krzywi się na widok swego brzucha i myśli "jak ja wyjdę na plażę?!". 

No cóż, jeśli do tej pory nie zaczęłaś, ten lipiec może być taki sam, jak każdy poprzedni. Ale sierpień i wrzesień pokażą zmiany! 

Dziewczyny, mamy jeszcze tydzień czerwca. Pogoda? Deszczowa, chłodna. Póki co, nie zapowiada się upalnie. A to znaczy, że jeszcze jest czas na zmiany, zanim wskoczymy w bikini! 


Niemożliwe? Niee, nie daj sobie wmówić tych głupot, które podpowiada Twój mózg! Wystarczy, że w tej chwili wstaniesz, załączysz trening i ZACZNIESZ ĆWICZYĆ! Nie będzie mi przykro, jeśli nie doczytasz posta do końca ;)


Mój początek

Ja właśnie tak zaczęłam. Przeglądałam sobie metamorfozy na stronie Chodakowskiej. Z ciekawości włączyłam Skalpel. Myślę: co tu oglądać? spróbuję. I po prostu zaczęłam ćwiczyć. Byłam tak słaba fizycznie i kondycyjnie, że po 15 minutach nie dałam rady. Chciałam na tym zakończyć trening. Jednak na szczęście jestem silna psychicznie i chciałam sobie pokazać, że umiem, że mogę. I tak oto ukończyłam pierwszy Skalpel w życiu, szczęśliwa i zadowolona z siebie, patrzyłam jak moje pokonane słabości odlatują w nieznane. 
Ciężko było ćwiczyć 3 razu w tygodniu. Nie raz się nie chciało. Jednak siła WOLI i waleczne serce znowu wygrywało! I tak oto po 30 treningach straciłam 6 cm w brzuchu, 3 w talii oraz 2 w biodrach. 6 centymetrów mniej w bikini! To naprawdę wielka różnica! 
Z resztą już po dwóch tygodniach, czyli 6 treningach, odczułam różnicę w ciele. Skóra napięta, ciało jakby bardziej jędrne, brzuch i pupa twardsze. 
Szczegóły dotyczące treningów i centymetrów tutaj:)
Podkreślam, że nie miałam dużo tkanki tłuszczowej do zrzucenia. Mój organizm bronił się zatem przed utratą tłuszczu. A ci, którzy mają go więcej, z reguły zrzucają szybciej! 
Po drugie- starałam się zdrowo odżywiać cały tydzień. Jednak w weekendy pochłaniałam wszystko z zakazanej listy: tony czekolad, pizze, piwo, chipsy itp itd. Efekty i tak przyszły, bo organizm doznał szoku, jednak o ile lepiej by było bez opychania się dwa dni (i noce) w tygodniu!

Podsumowując, pozwolę sobie powtórzyć moje słowa, które pisałam już na fejsie. 

Jakie masz szanse na zmiany i pod jakim warunkiem?


Gwarantuję, że jeśli podniesiesz tyłek i zaczniesz REGULARNIE trenować, ograniczysz stopniowo pokusy (słodycze, fast foody, tłuste potrawy, białe: makaron, chleb, cukier) zauważysz zmiany w ciele już po dwóch tygodniach. Nie będą to spektakularne zmiany, ale Ty je zauważysz! Jędrna skóra, bardziej napięte, twardsze ciało. Tak, Twój chłopak też zauważy. To da Ci kopa do dalszego działania. Po następnych dwóch tygodniach pomyślisz: kurczę, nie wydawało mi się, faktycznie moje ciało się zmienia! Na sierpień będziesz już mega dumna ze swojego postępu, a jeśli we wrześniu planujesz urlop, to jeszcze lepiej! Cały dodatkowy miesiąc, wow ILE MOŻLIWOŚCI! JAK DUŻO CZASU!

Pomysł Chodakowskiej, by zrobić sobie zdjęcie przed, jest naprawdę bardzo trafny. Sama nie wierzyłam, ze aż tak zmienił się mój brzuch i w szczególności tyłek! Myślałam, że nic go nie ruszyło, że dalej jest takim samym flakiem jak był. Zdjęcie pokazało, że jednak się uniósł i zmienił kształt! :)




POWODZENIA!!! NIE DAJ SIĘ LENIOWI! NIE SIEDŹ NA FEJSIE! I NAWET NIE MYŚL, ŻE NIE DASZ RADY! KAŻDY DA RADĘ! PODKREŚLAM, KAŻDY, CZYLI I TY! 


4 komentarze:

  1. Dla mnie te niektore metamorfozy wygladaja jka z ksiezyca ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, zdjęcie przed i po bardzo się przydaje, bo czasem sami nie widzimy po sobie zmian. A regularność to klucz do sukcesu - na każdym polu, no i oczywiście chęć do zmian! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcieć to móc! Z wiekiem trudniej przychodzą rewolucje ale jak się nie spróbuje, to się nie przekona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trudniejsze nie znaczy NIEMOŻLIWE!!! :)

      Usuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!