wtorek, 18 lutego 2014

Second-hand na sportowo:)


Tak jak obiecałam, znalazłam chwilę wytchnienia i wykorzystuję ją na pochwalenie się swoimi zakupami:) 
Muszę się przyznać, że jakiś rok temu stałam się second-hand'ową zakupoholiczką :D Koleżanka z grupy wciągnęła mnie w to szaleństwo:) Mamy swój jeden ulubiony ciucholand, gdzie zawsze można upolować coś ciekawego- markowego lub przeciwnie- coś niepowtarzalnego. Szczerze mówiąc, moje ulubione ubrania pochodzą właśnie z tego luksusowego sklepu, gdzie w każdy czwartek toczy się wielka bitwa o najlepsze kąski :D 


Ostatnio pierwsze co robię, to pędzę na wieszak sportowy :D W zeszły czwartek obeznanie w topografii szmateksu naprawdę się przydało. Upolowałam leginsy Adidasa oraz bluzę typu kangur:) 
Tutaj uwaga. Zawsze mierzcie ubrania, nawet jeśli metka mówi, że są za małe lub za duże. Te leginsy są w rozmiarze XS i wyglądają na malutkie, jednak są bardzo elastyczne i nigdzie nie uciskają: 

Legginsy adidas- 8zł. Wstawki siateczkowe z "wentylacją" na nogawkach, w kroku i z tyłu pod paskiem. 
Szary kangurek z kołnierzem :) Nie znam firmy, 6zł 
 A oto mój zestaw zakupiony kilka miesięcy temu: ulubione legginsy 3/4, również adidasa, bardzo podobne w wykonaniu do tych powyżej. 7zł! Stan idealny. Przepraszam, że takie pogniecione, ale codziennie w nich ćwiczę. Muszę Wam powiedzieć, że w życiu się nie spodziewałam, że może być taka różnica w komforcie ćwiczenia między zwykłymi legginsami, a takimi z wyższej półki. Na początku przez wiele miesięcy ćwiczyłam w zwykłych legginsach. Kiedy te adidasa są w praniu, wkładam stare i po paru minutach treningu ... czuję jakby moje nogi były w saunie albo w jakiejś puszce bez tlenu. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem oryginalnego stroju do ćwiczeń, zachęcam jak najbardziej i polecam. Będziesz w szoku jaką ulgę poczuje Twoje ciało! Bez porównania.
Legginsy adidas, długość 3/4- 7zł

Jest i top Nike za całe 3 zł ! W prawdzie wolę bardziej żywe kolory, ale kto by pogardził ?! Posiada doszytą siateczkową część podtrzymującą biust. 


Często słyszę: "koleżanki kupują takie super ubrania, a ja nie umiem szukać". Ja też nie umiem szukać w szmateksie, gdzie są ciuchy tylko dla starszych pań. Ale w każdym mieście jest przynajmniej jeden ciucholand, w którym zawsze znajdzie się coś fajnego. Popytaj wśród koleżanek! :) 


Co myślicie o moich nabytkach?:) 


Pozdrawiam,
Domi

14 komentarzy:

  1. myślę, że second-handowe nabytki bardzo fajne :) sama jeszcze nie znalazłam nigdy nic ciekawego, sportowego w ciucholandzie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto szukać:) Ja bywam dość często, czasami co tydzień, więc nie trudno mi trafić na coś ciekawego;)

      Usuń
  2. Jakoś ja nie umiem nic ciekawego wyszperać w ciucholandach! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź dobry ciucholand! Może koleżanki Ci jakiś polecą, a jeśli nie, to pochodź po różnych. Najlepiej szukać w dniu dostawy, bo najfajniejsze rzeczy szybko znikają:)

      Usuń
    2. U mnie w mieście jest parę ciucholandów, mam jeden ulubiony z którego mam mnóstwo świetnych ciuchów, ale niestety nic typowo sportowego :C

      Usuń
    3. może w końcu się coś trafi :)

      Usuń
  3. Bardzo fajnie tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dużo ciuszków sportowych z second hand i to w idealnym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również czasem uda się upolować coś sportowego z sh, chociaż jest to dość ciężkie- takie rzeczy są z reguły dość zniszczone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat trafiłam na idealny stan, ale wiele rzeczywiście jest zniszczonych

      Usuń
  6. Gdzie jest ten SH?! :) Uwielbiam takie sklepy.... Oczywiście 90% z nich to niestety zwykłe "szmateksy", ale są takie perełki!!! Ja mam świetną bluzę i spódniczko-spodenki (nie wiem jak to się fachowo nazywa;)) - tyle niestety jeśli chodzi o sportowe rzeczy..

    Ale sąsiednim mieście jest mega sh, ale tak naprawdę z nowymi rzeczami, ostatnio kupiłam sukienkę na wesele - gołe plecy, pięknie dopasowana, biało-żółta - naprawdę czułam się w niej bosko. Mają ciuchy znanych i mniej znanych marek, ale genialne jakościowo... Zachwycam się tym zawsze, dużą część ubrań do pracy mam właśnie stamtąd, a zaznaczę, że nie kopię rowów, tylko muszę wyglądać przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Białymstoku :) Też kocham odkryte plecy i zawsze szukam takich właśnie sukienek na wesela :)

      Usuń
  7. świetne łupy :)
    mi jak na razie udało się znaleźć dresy Domyos :)

    OdpowiedzUsuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!