piątek, 28 lutego 2014

Podsumowanie wyzwania Killer ABS

No i stało się, wyzwanie dobiegło końca. 
Z całego serducha dziękuję wszystkim osobom, które przynajmniej je podjęły.
Gratuluję tym, które wytrwały do końca- jesteście wielkie, WIEL-KIE! To nie lada wyczyn, program był naprawdę ciężki!

Tym, które się poddały, życzę więcej determinacji i wytrwałości. Takie wyzwania mają za zadanie motywować do działania i tak naprawdę podejmujemy je nie na 30 dni, a na całe życie:) Trzymam kciuki, abyście założyły sobie twarde cele i odniosły sukces. To może wydawać się trudne, ale tak naprawdę nie jest. Po jakimś czasie łapiesz bakcyla i po prostu to staje się stylem życia. Stylem życia, z którego będziesz dumna! 



Efekty

Powiem Wam całkiem szczerze, że wyzwania nie podjęłam dla efektów. Chciałam spróbować nowego programu, chciałam postawić sobie konkretny cel i sprawdzić, czy podołam. Kolejny powód, to klimat wspólnej motywacji i świadomość, że jakieś 200 osób ćwiczy to ze mną (a jak nie 200, to chociaż te kilka, które się udziela na tablicy<3). 
Głównie chodziło mi o wzmocnienie mięśni brzucha, liczyłam, że choć trochę się wyrzeźbią. Nieśmiało przyznam, że nie miałam zbyt wiele tłuszczu do spalenia z brzucha, dlatego nie mierzyłam się, ani nie myślałam o jakiejś wielkiej zmianie.

No to jakie są te efekty? Przede wszystkim kondycja. Jestem dumna z tego z jaką łatwością wykonywałam trzeci level. Coś cudownego! Mięśnie bardzo mi się wzmocniły i to nie tylko mięśnie brzucha. Pozytywnym zaskoczeniem w tych treningach było to, że mocno angażują inne części ciała- ramiona, ręce, plecy, nogi, pośladki. 
Niespodzianką jest to, że lekko umięśniły mi się plecy. Kocham wyrzeźbione plecy! Nie wiedziałabym nawet o tym, gdyby nie komplement od mojego Chłopaka<3


Efekty innych uczestniczek wydarzenia

Każda osoba ma inne potrzeby i w związku z tym oczekiwania. Kto ma nadmiar tłuszczyku, na pewno go spali w tym programie. Dowodem na to są zdjęcia moich wojowniczek, które możecie obejrzeć tutaj


Przed/po

Nie widzę sensu pokazywania Wam zdjęcia przed i po, ponieważ widzę na żywo swój brzuch i wiem, że nie ma na nim jakiejś wielkiej zmiany. Zdjęcia tymczasem potrafią przekłamywać. Zrobiłam sobie takie zestawienie przed/po i zmiana jest widoczna, ale to tylko za sprawą lekko innej perspektywy, światła i ustawienia ciała (mimo że starałam się zrobić identyczne zdjęcie). Nie chcę Was w żaden sposób zmylać :) 

No dobrze, to czas się przełamać i pokazać to, nad czym pracuję i o czym tak dużo piszę. Mam nadzieję, że stanę się przez to bardziej wiarygodna- wiele osób prosiło o moje zdjęcie. 


Oto ja, świeżo po ukończeniu 30- dniowego wyzwania Killer abs Jillian Michaels


Przypomniało mi się, że nie pamiętam kiedy się mierzyłam:) W najbliższym czasie zrobię to z ciekawości! Dawno już nie czekam na efekty. Etap mierzenia się co tydzień i robienia zdjęć porównawczych mam hen hen daleko za sobą. Uwierz mi, dla Ciebie sport też stanie się pasją <3

Dziękuję za to wyzwanie, kochane!
I zapraszam do kolejnego- również z Jillian, tym razem będziemy walczyć o krągłe pośladki klik:)


A Ty co myślisz o tym wyzwaniu? Podziel się!


-Domi

11 komentarzy:

  1. Ależ masz super talię! I sześciopak się wyłania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za komplementy:D bardzo budujące:)

      Usuń
    2. Ach no i moja talia nie jest tak do końca super:) Gdybym stanęła prosto, zobaczyłabyś skoliozę :(

      Usuń
  2. Możliwe są -4cm w tali po pierwszym tygodniu ćwiczeń? Bo jakoś niedowierzam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie sądzę :) Po miesiącu, możliwe. Prawdopodobnie zmierzyłaś w innym miejscu. Często centymetr wyżej czy niżej zmienia wymiary

      Usuń
    2. Ej ej, może być przecież! Zakładając że jadła dużo zdrowiej, zrzuciła nadmiar wody, nie była wzdęta :) Nie demotywuj :P

      Usuń
    3. faktycznie, nie pomyślałam o wodzie :) A więc możliwe;D

      Usuń
  3. Przydałoby się znowu takie wyzwanie! Samemu ciężko się zmobilizować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogłabym stworzyć, ale nie uczestniczyłabym w nim, bo mam teraz inny cel, więc to chyba mija się z celem... Ale mamy wyzwanie bardziej ogólne, gdzie każdy ćwiczy to, co chce i motywujemy się wzajemnie, o tu: https://www.facebook.com/events/735090986568633/

      Usuń

Przemyślenia? Podziel się! Pytania? Śmiało!